Dzień Piąty
Kochani! Dzisiaj zacznę od Was! Dziękuję za wsparcie i dobre rady w komentarzach.
Pokus wiele cały czas, zaczynam rozumieć jak ciężko musi być np. niepijącym alkoholikom. Jak czasem mam ochotę na winko, to jakoś zawsze nikt nie ma czasu, wszyscy zmęczeni po pracy gdzieś biegną, coś załatwiają.Wystarczy, że zaczęłam oczyszczanie organizmu to codziennie ktoś dzwoni, zaprasza, namawia, kusi itp. Oczywiście grzecznie odmawiam. Moje oczyszczanie trwa do środy, ale jak sobie pomyślę o ludziach uzależnionych, którzy muszą odmawiać cały czas, ile potrzebują siły woli i wyrozumiałych i mądrych przyjaciół, którzy będą wspierać a nie strzelać fochy;-)
Co do jedzenia to dzisiejszy dzień wyglądał podobnie jak wczorajszy. Pierwsze śniadanie wyglądało tak samo. Na drugie śniadanie starłam tym razem selera i jabłko (wczoraj była marchewka i jabłko) a do popicia zamiast soku z pomidorów, wycisnęłam sok z marchewki.
Obiad bez zmian, natomiast znalazłam czas na podwieczorek, w roli głównej pieczone jabłko.
Z jabłka usunęłam gniazdo nasienne. Do środka dodałam łyżkę dżemu malinowego ( z ekologicznych upraw) i szczyptę cynamonu. Nagrzałam piekarnik do 150 stopni i piekłam 20 minut. Jabłuszko pyszne i choć zrobione bez cukru, to naprawdę słodziutkie. Doczytałam, że takie jabłko ma około 102 kalorii. Więc jeżeli ktoś lubi słodkości, ale nie chce za często jeść bomb kalorycznych to z powodzeniem może zajadać się pieczonym jabłkiem.
Kolację zostawiłam również bez zmian.
Jutro nowości do jedzenia. Kolejna pyszna sałatka owocowa, warzywa z wooka na obiad i pyszny koktajl na podwieczorek, ale to dopiero jutro. Dzisiaj już kończę. Łóżko mnie przyzywa. Wabi wygodnym materacem, cudowną poduszką, ciepła kołdrą i mruczącą Metasią. Nie mogę pozwolić mu czekać. Przybywam…..;-).
1 komentarz
Kategoria:
listopad 3rd, 2008 at 11:57 przed południem
Brawo Zbynia!!!
Łączę się w cierpieniu i dumie z siebie samej oczywiście. Nie daj się babokom złym. U mnie i Basika dzień pierwszy odchudzania na serio. Palić nie palę od dawna, więc tylko dietkę i inny ruch niż od lodówki do kuchenki wprowadzam – Crafty teraz już tylko w weekendy obsługuję więc będzie łatwiej z pokusami walczyć
Ściskam morderczo