Dzień dziesiąty
Kochani! Dziękuję za super urodzinową imprezę. Wszyscy stawili się jak jeden mąż i nikt się nie oczyszczał. Choć co niektórzy twierdzili, ze picie zabija wszystkie zarazki;-) Słowa podziękowania również dla Maćka i Janka z Brogansa, za całokształt.
Po ty wszystkim czas opisać ostatni dzień mojego oczyszczania, który był równo tydzień temu. Nieładnie z mojej strony, ze tak się z pisaniem zawiesiłam.
Śniadanie to jogurt z musli z truskawkami. Składniki: 15 truskawek ( mrożonych), szklanka jogurtu, 4 łyżki musli (moje musli to zarodki i otręby pszenne, płatki owsiane, łyżka siemienia lnianego i parę rodzynek). Truskawki polałam jogurtem, posypałam musli i zjadłam ze smakiem. Do popicia zielona herbata.
Drugie śniadanie to pumpernikiel z pomidorem i szczypiorem a do popicia własnoręcznie wyciśnięty sok marchwiowo- pomarańczowy.
Co do obiadu to się przyznam, ze planowałam zupę z czerwonej soczewicy, ale z racji braku czasu niestety się nie powiodło. Zjadłam zupkę z buraczków, co mi z poprzedniego dnia została. W celu urozmaicenia przygotowałam sałatkę z pieczarkami. Składniki: 6 liści sałaty, 4 rzodkiewki, około 7 takich małych pieczarek, pół zielonego ogórka, łyżka szczypiorku, 2 łyżki rzeżuchy, sok z cytryny, sól. Sałatę porwałam na kawałki, rzodkiewkę pokroiłam w kosteczkę, szczypior posiekałam. Pieczarki pokroiłam w pól i podsmażyłam lekko z dwóch stron. Po przestudzeniu dorzuciłam do reszty warzyw. Posoliłam, polałam sokiem z cytryny, przyozdobiłam rzeżuchą i….zjadłam;-)
Podwieczorek to szklanka maślanki i duża brzoskwinia. Ja obie panie zmiksowałam i zrobiłam maślankę brzoskwiniową.
Kolacja to dwie kanapki z chleba pełnoziarnistego z twarożkiem, papryką i szczypiorkiem. Do twarożku dorzuciłam drobno pokrojoną czerwoną paprykę i szczypiorek. Przyprawiłam solą i pieprzem. Do popicia zielona herbatka, (choć ona działa pobudzająco, więc jeżeli ktoś nie chce pokutować w nocy to niech będzie melisa).
Ja kolejne oczyszczanie rozpocznę na wiosnę, gdy będą już nasze polskie, świeże warzywa i owoce. Tymczasem polecam parę książek, która wzbogaci waszą wiedzę na temat oczyszczania i odżywiania. (ja jeszcze nie przeczytałam wszystkich, mam zamiar zrobić to zimą)
Ewa Dąbrowska „Przywracać zdrowie żywieniem”
Bożena Żak-Cyran „Odnowa na talerzu”, „Kuchnia zdrowia i młodości”
Iza Czajka „Dieta w wielkim mieście”
Marek Bardadyn „Kody młodości”
Gillian McKeith „Jesteś tym, co jesz”
Miłej lektury na jesienne wieczory i duuużżżżooo zdrowia!
Brak komentarzy
Kategoria: