<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kuchenno - dietetyczny blog R.L.</title>
	<atom:link href="http://female.pl/blogi/lewa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://female.pl/blogi/lewa</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 17 Mar 2009 20:14:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Dzisiejszy dzień sponsoruje literka A jak Awokado :-)</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2009/03/17/dzisiejszy-dzien-sponsoruje-literka-a-jak-awokado/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2009/03/17/dzisiejszy-dzien-sponsoruje-literka-a-jak-awokado/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2009 20:14:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>
		<category><![CDATA[Add new tag]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=82</guid>
		<description><![CDATA[Awokado to bomba pełna wszelkich witaminowo-mineralnych dobroci. Uwaga zaczynam wylicznkę: żelazo, fosfor, witaminy w tym E, B3, B5, K, beta- karoten, kwas foliowy i duże ilości potasu, to wszytko zawiera awokado.  Można powiedzieć, że przeciwdziała anemii. Wpływa korzystnie na poziom cholesterolu a dzięki lecytynie korzystnie działa na pamięć. No i kochane kobietki awokado skutecznie zwalcza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Awokado to bomba pełna wszelkich witaminowo-mineralnych dobroci. Uwaga zaczynam wylicznkę: żelazo, fosfor, witaminy w tym E, B3, B5, K, beta- karoten, kwas foliowy i duże ilości potasu, to wszytko zawiera awokado.  Można powiedzieć, że przeciwdziała anemii. Wpływa korzystnie na poziom cholesterolu a dzięki lecytynie korzystnie działa na pamięć. No i kochane kobietki awokado skutecznie zwalcza wolne rodniki i przeciwdziała starzeniu się organizmu. Zatem do dzieła. Przed Państwem AWOKADZICA.</p>
<p>Składniki:</p>
<ul>
<li>1 dojrzałe awokado</li>
<li>1 czerwona cebula</li>
<li>1 większy pomidor</li>
<li>2 ząbki czosnku</li>
<li>sól, pieprz</li>
<li>troszkę natki pietruszki</li>
</ul>
<p>Na patelni klaruję łyżeczkę masła (czyli usuwam warstwę białka, które oddziela się pod wpływem temperatury i zostawiam sam tłuszcz). Cebulę drobno siekam i wrzucam na patelnię. Gdy cebula jest już zarumieniona dorzucam drobno posiekanego pomidora, wcześniej obranego ze skóry. Smażę wesoło a następnie dodaję rozgniecione widelcem awokado. Solę, pieprzę, wyciskam czosnek. Smażę jeszcze chwilę, żeby awokado miało konsystencję ciapki i proszę już gotowe. Na talerzu posypuję natką pietryszki bądź bazylią, zależy od tego co mam świeżego pod ręką.</p>
<p>Przepis prosty ale w smaku fenomenalny. Zachęcam, spróbujcie dla smaku i dla zdrowia <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2009/03/17/dzisiejszy-dzien-sponsoruje-literka-a-jak-awokado/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pyszne Ostatkowe ciasta dwa ;-)</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2009/02/25/pyszne-ostatkowe-ciasta-dwa/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2009/02/25/pyszne-ostatkowe-ciasta-dwa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2009 21:04:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=77</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj były ostatki i wiem, że zdrowa żywność i w ogóle ale podaje przepis na pyszne ciasta dwa. Jak to je nazywam, żeby nie mieć wyrzutów sumienia &#8220;ciasta zdrowotne&#8221;. Jedno wegańskie bez jajek i mleka (mmmmmmm) a drugie zdrowotne bo z mąki orkiszowej hehehee.
Więc najpierw przepisik (absolutnie nie jest on mojego autorstwa tylko przysposobiłam go [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj były ostatki i wiem, że zdrowa żywność i w ogóle ale podaje przepis na pyszne ciasta dwa. Jak to je nazywam, żeby nie mieć wyrzutów sumienia &#8220;ciasta zdrowotne&#8221;. Jedno wegańskie bez jajek i mleka (mmmmmmm) a drugie zdrowotne bo z mąki orkiszowej hehehee.</p>
<p>Więc najpierw przepisik (absolutnie nie jest on mojego autorstwa tylko przysposobiłam go sobie z www.puszka.pl) na <strong>Wegańskie Ciasto Czekoladowe <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p>Składniki:<br />
1 i 1/2 filiżanki białej mąki<br />
1 filiżanka cukru lub słodzika<br />
3 łyżki kakao<br />
1 łyżeczka sody do pieczenia<br />
1/8 łyżeczki soli<br />
5 łyżek oleju<br />
1 łyżeczka wanilii (ale3 jak nie ma to i zapach może być)<br />
1 łyżka octu<br />
1 filiżanka zimnej wody<br />
Przygotowanie:<br />
W misce trzeba zmieszać suche składniki,  potem zrobić 3wgłębienia. Do jednego wlaćj olej, do drugiego wanilię, do trzeciego ocet. Wlać wodę i mieszać drewniana łyżką, aż ciasto będzie dobrze wyrobione. Czas pieczenia to około 45 minut w 200 stopniach. Jak któś lubi dodatki to może dodać do środka orzechy, rodzynki lub inne dobra. Ja dodałam drobno posiekane daktyle i zrobiła zapach z kroplą rumu. Ciasto jest rewelacyjne (a wmawiam wszystkim, że nie lubię słodkiego hehe)</p>
<p>Drugie ciasto jest już ciastem jejecznym ale z dodatkiem orkiszowej mąki i brązowego cukru.<br />
<strong>Ciasto z owocami</strong><span style="text-decoration: line-through">*</span></p>
<p>1szklanka mąki orkiszowej<br />
*3/4 szklanki cukru trzcinowego ciemnego lub melasy trzcinowej<br />
*cukier waniliowy<br />
*3/4 szklanki maki kukurydzianej<br />
*1/2 szklanki oleju z pestek winogron<br />
2-3 jaja<br />
*1 lyzeczka proszku do pieczenia<br />
*2-3 jablka / szara reneta lub inne kwaskowe/<br />
moga byc inne owoce jagody ,maliny, sliwki<br />
cukier puder do posypania ciasta</p>
<p><span style="text-decoration: line-through"> </span></p>
<p>Jaja, cukier,cukier waniliowy i olej zmiksowac. Dodac make zmieszana z proszkiem do pieczenia.Ciasto wylozyc do wysmarowanej tortownicy.Obrac jablka i pokroic w czastki , powciskac w ciasto dosc gesto. Piec okolo 1 godziny w temperaturze 180-190 &#8216;C. Wystudzone posypac cukrem pudrem.  Robiłam to ciast juz w  wersji z jabłkami oraz w ersji z mrożonkami. Dodałam mrożone maliny, jagody i truskawki. Mmmmmm&#8230;..Palce lizać!!!!!</p>
<p>Smacznego!</p>
<p><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2009/02/25/pyszne-ostatkowe-ciasta-dwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Greckie Melomakarona</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/12/14/greckie-melomakarona/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/12/14/greckie-melomakarona/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Dec 2008 19:48:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=67</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio jeden z moich znajomych poprosił mnie o przygotowanie czegoś do jedzenia związanego ze świętami w Grecji. Dzieci w przedszkolu przygotowywały święta w różnych krajach i grupa jego synka miała Grecję. Z tego co wyczytałam to wigilia w Grecji nie jest obchodzona, za to w Boże Narodzenie na greckich stołach pojawiają się min: Melomakarona- korzenne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio jeden z moich znajomych poprosił mnie o przygotowanie czegoś do jedzenia związanego ze świętami w Grecji.<span id="more-67"></span> Dzieci w przedszkolu przygotowywały święta w różnych krajach i grupa jego synka miała Grecję. Z tego co wyczytałam to wigilia w Grecji nie jest obchodzona, za to w Boże Narodzenie na greckich stołach pojawiają się min: Melomakarona- korzenne ciasteczka, maczane w miodzie i posypane orzechami.</p>
<p>Robiłam je pierwszy raz ale wyszły naprawdę pyszne. Przepis zaczerpnęłam z serwisu ugotuj.to, nieznacznie go zmodyfikowałam <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  A oto on:</p>
<p>Składniki</p>
<p>Ciasto: 1 kostka  masła<br />
1 szklanka oliwy<br />
1 szklanka cukru (ja dałam brązowy)<br />
1 szklanka soku z pomarańczy<br />
1 szklanka pokrojonych orzechów<br />
po 1 łyżeczce mielonego cynamonu i goździków<br />
1 łyżeczka sody oczyszczonej<br />
1 łyżeczka proszku do pieczenia i skórki otartej z pomarańczy<br />
4 łyżki koniaku<br />
3 łyżeczki gęstego jogurtu (grecki jogurt Bacomy jest naprawdę gęsty, mozna go kroić)<br />
1-1,5 kg mąki pszennej (tyle<br />
żeby ciasto było miękkie)</p>
<p>Syrop:<br />
po 1 szklance cukru i miodu</p>
<p>ćwierć szklanki wody<br />
orzechy<br />
cynamon</p>
<p>Najpier trzeba utrzeć masło, oliwę i cukier, dodać cynamon i goździki, sodę rozpuszczoną w soku pomarańczowym, proszek do pieczenia rozpuszczony w koniaku, jogurt, skórkę z pomarańczy, orzechy i mąkę. Potem pożądnie ugnieść ciasto(ja do wyrabiania zatrudniłam ukochanego <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> , uformować kuleczki, ułóżyć na blasze i spłaszczyć ręką. Piec 20 minut w temp. 180°C, ostudzić. Gdy ciasteczka się pieką, można zrobić syrop: wodę, cukier i miód wymieszać i gotować na małym ogniu do zgęstnienia. Gdy syrop trochę przestygnie ciastka zanurzać w syropiea następnie posypać orzechami i cynamonem.</p>
<p>Pięchnie pachnie podczas pieczenia&#8230;.Ziołowo,  korzennie i świątecznie&#8230;..Smacznego <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/12/14/greckie-melomakarona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień dziesiąty</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/13/dzien-dziesiaty/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/13/dzien-dziesiaty/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Nov 2008 10:55:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=60</guid>
		<description><![CDATA[Kochani! Dziękuję za super urodzinową imprezę. Wszyscy stawili się jak jeden mąż i nikt się nie oczyszczał. Choć co niektórzy twierdzili, ze picie zabija wszystkie zarazki;-) Słowa podziękowania również dla Maćka i Janka z Brogansa, za całokształt.
Po ty wszystkim czas opisać ostatni dzień mojego oczyszczania, który był równo tydzień temu. Nieładnie z mojej strony, ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani! Dziękuję za super urodzinową imprezę. Wszyscy stawili się jak jeden mąż i nikt się nie oczyszczał. Choć co niektórzy twierdzili, ze picie zabija wszystkie zarazki;-) Słowa podziękowania<span id="more-60"></span> również dla Maćka i Janka z Brogansa, za całokształt.<br />
Po ty wszystkim czas opisać ostatni dzień mojego oczyszczania, który był równo tydzień temu. Nieładnie z mojej strony, ze tak się z pisaniem zawiesiłam.<br />
Śniadanie to jogurt z musli z truskawkami. Składniki: 15 truskawek ( mrożonych), szklanka jogurtu, 4 łyżki musli (moje musli to zarodki i otręby pszenne, płatki owsiane, łyżka siemienia lnianego i parę rodzynek). Truskawki polałam jogurtem, posypałam musli i zjadłam ze smakiem. Do popicia zielona herbata.<br />
Drugie śniadanie to pumpernikiel z pomidorem i szczypiorem a do popicia własnoręcznie wyciśnięty sok marchwiowo- pomarańczowy.<br />
Co do obiadu to się przyznam, ze planowałam zupę z czerwonej soczewicy, ale z racji braku czasu niestety się nie powiodło. Zjadłam zupkę z buraczków, co mi z poprzedniego dnia została. W celu urozmaicenia przygotowałam sałatkę z pieczarkami. Składniki: 6 liści sałaty, 4 rzodkiewki, około 7 takich małych pieczarek, pół zielonego ogórka, łyżka szczypiorku, 2 łyżki rzeżuchy, sok z cytryny, sól. Sałatę porwałam na kawałki, rzodkiewkę pokroiłam w kosteczkę, szczypior posiekałam. Pieczarki pokroiłam w pól i podsmażyłam lekko z dwóch stron. Po przestudzeniu dorzuciłam do reszty warzyw. Posoliłam, polałam sokiem z cytryny, przyozdobiłam rzeżuchą i….zjadłam;-)<br />
Podwieczorek to szklanka maślanki i duża brzoskwinia. Ja obie panie zmiksowałam i zrobiłam maślankę brzoskwiniową.<br />
Kolacja to dwie kanapki z chleba pełnoziarnistego z twarożkiem, papryką i szczypiorkiem. Do twarożku dorzuciłam drobno pokrojoną czerwoną paprykę i szczypiorek. Przyprawiłam solą i pieprzem. Do popicia zielona herbatka, (choć ona działa pobudzająco, więc jeżeli ktoś nie chce pokutować w nocy to niech będzie melisa).</p>
<p>Ja kolejne oczyszczanie rozpocznę na wiosnę, gdy będą już nasze polskie, świeże warzywa i owoce. Tymczasem polecam parę książek, która wzbogaci waszą wiedzę na temat oczyszczania i odżywiania. (ja jeszcze nie przeczytałam wszystkich, mam zamiar zrobić to zimą)</p>
<p>	Ewa Dąbrowska „Przywracać zdrowie żywieniem”<br />
	Bożena Żak-Cyran „Odnowa na talerzu”, „Kuchnia zdrowia i młodości”<br />
	Iza Czajka „Dieta w wielkim mieście”<br />
	Marek Bardadyn „Kody młodości”<br />
	Gillian McKeith „Jesteś tym, co jesz”</p>
<p>Miłej lektury na jesienne wieczory i duuużżżżooo zdrowia! <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/13/dzien-dziesiaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Dziewiąty</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/07/dzien-dziewiaty/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/07/dzien-dziewiaty/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Nov 2008 21:59:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Znowu zalegam z wpisami. Wiem, wiem i dzisiaj nadrabiam. W realu oczyszczanie się już skończyło, ale do opisania pozostały mi jeszcze dwa dni. O ile wczorajszy dzień nie należał do najsmaczniejszych, to dzisiejszy był naprawdę pyszniutki;-)
Śniadanie to grzanki z jajkiem i szczypiorkiem. Do miseczki wbiłam jedno jajko, dosypałam posiekanego szczypiorku i przyprawiłam solą i pieprzem. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znowu zalegam z wpisami. Wiem, wiem i dzisiaj nadrabiam. W realu oczyszczanie się już skończyło, ale do opisania pozostały mi jeszcze dwa dni. O ile wczorajszy dzień nie należał do najsmaczniejszych, to dzisiejszy był naprawdę pyszniutki;-)<span id="more-54"></span><br />
Śniadanie to grzanki z jajkiem i szczypiorkiem. Do miseczki wbiłam jedno jajko, dosypałam posiekanego szczypiorku i przyprawiłam solą i pieprzem. Jajko dokładnie roztrzepałam, po czym zanurzyłam w nim dwie kromki pumpernikla. Taki chleb na chwilkę z obu stron przysmażyłam na patelni. Do śniadania zjadłam pomidory z bazylią. Naprawdę smaczne!<br />
Drugie śniadanie to po prosty banan i już;-)<br />
Obiad to zupka z buraków. Cos pomiędzy botwinką a chłodnikiem. Składniki: 2 szklanki maślanki, 2 łyżki soku z buraka, 2 buraki, ogórek zielony, 6 rzodkiewek, po ½ pęczka szczypiorku i koperku. Buraki porządnie wyszorować i ugotować w skórce. Przy gotowaniu dodać łyżkę octy winnego, żeby nam cały kolor z buraka uciekł. Gdy są już miękkie, wyciągam je i studzę a pół szklanki wody od buraków zostawiam (to właśnie ten sok z buraka hehe). Wystudzone buraki obieram i kroję w kostkę. Tak samo rzodkiewki i ogórka. Szczypiorek drobno posiekalam.. Maślankę wymieszałam z sokiem buraków, (jeżeli ktoś woli bardziej esencjonalne to można dostać jeszcze ze dwie łyżki soku z buraka z butelki, są na rynku dostępne bez konserwantów, jako soki jednodniowe) a następnie podgrzałam w garnku. Pod  koniec gotowania, dosłownie minutę przed wyłączeniem gazu, dodałam wszystkie warzywa i szczypior. Wszystko wymieszałam i na koniec wrzuciłam koperek. Mój kochany dorzucił sobie więcej octu winnego. Naprawdę pyszna, buraczana zupka. A to nie koniec hehehe. Do tego jeszcze ugotowałam sobie parę ziemniaczków z koperkiem. Po prostu słów brak……<br />
Podwieczorek to było około 200 g fasolki szparagowej, ugotowanej, lekko posolonej i polanej masłem i zielona herbatka.<br />
Kolacja –rewelacja: serek z owocami i miodem. Składniki: serek wiejski, kiwi, plasterek ananasa, łyżka miodu, garść kiełków. Do serka dodałam pokrojone w kostkę owoce, do tego miód i kiełki i smacznego.</p>
<p>A na sam koniec zobaczcie sami jakby to było, gdyby kobiety zaczeły zachowywać się jak stereotypowi mężczyźni : <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=36iNMV3_E8s">http://pl.youtube.com/watch?v=36iNMV3_E8s</a> Miłej zabawy! <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/07/dzien-dziewiaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Ósmy</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/05/dzien-osmy/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/05/dzien-osmy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Nov 2008 20:27:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=50</guid>
		<description><![CDATA[Jesień, jesień, jesień…. „Ta ostatnia niedziela” w głowie siedzi od rana i Miecio Fogg tak rzewnie śpiewa, że aż za serce chwyta. Ach jak to by było pięknie, żeby nie myśleć o oczyszczaniu, tylko tak cofnąć się, choć na chwilę do międzywojennej Warszawy, siedzieć w kawiarni i słuchać „Tej ostatniej niedzieli”. Chociaż z drugiej strony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jesień, jesień, jesień…. „Ta ostatnia niedziela” w głowie siedzi od rana i Miecio Fogg tak rzewnie śpiewa, że aż za serce chwyta. Ach jak to by było pięknie, żeby nie myśleć o oczyszczaniu, tylko tak cofnąć się, choć na chwilę do międzywojennej Warszawy, siedzieć w kawiarni i słuchać „Tej ostatniej niedzieli”. Chociaż z drugiej strony to właśnie po tej piosence nieszczęśliwie zakochani faceci w tamtych czasach strzelali sobie w ”łeb”. Ach, ach…ta jesień tak nastraja…….melancholijnie.<span id="more-50"></span><br />
A tymczasem wracając do rzeczywistości. Już tylko dwa dni oczyszczania zostały. Dzisiaj chyba przez tą jesień jakoś nie mogłam się na przygotowywaniu posiłków skupić. Snułam się z kata w kąt i jadłam raczej bez smaku. Ale cóż, każdy ma czasem takie dni.<br />
     Śniadanie to szklanka maślanki z płatkami owsianymi i pokrojona gruszką. Do tego wiadomo, zielona herbata. Drugie śniadanie to warzywa z dipem czosnkowym. Składniki: marchewka, ogórek, żółta papryka, 3 łyżki serka homogenizowanego, ząbek czosnku (albo dwa), sól, pieprz, bazylia. Warzywa pokroiłam w paski, wymieszałam z serkiem i wyciśniętym czosnkiem i doprawiłam<br />
     Obiad to omlet ze szpinakiem. Składniki: 2 jaja, 4 łyżki mleka, 150 g szpinaku ( na świeży już nie ma szans, ale dostałam mrożony w listkach), 50 g chudego serka twarogowego, cebula, ząbek czosnku, łyżeczka natki)i troszkę masła(wiem, że oliwa z oliwek jest zdrowsza, ale naczytałam się też, że powyżej określonych temperatur zaczynają się z niej wydzielać związki rakotwórcze, więc smażyć lepiej na oleju lub ewentualnie sklarowanym maśle). Cebulę i czosnek posiekałam i zeszkliłam na maśle. Dodałam szpinak i poddusiłam. Potem wrzuciłam rozdrobniony serek, przyprawiłam solą i pieprzem i farsz gotowy. Następnie z jajek i mleka usmażyłam lekki omlet. W środek nakładałam farszu i udekorowałam natką pietruszki. Mój kochany jadł wersję nieoczyszczającą i przyznam się, że smaczniejszą ( nie dane mi było smakować dzisiaj, ale jadłam wcześniej). Zamiast omletu- naleśniki a zamiast serka twarogowego: mascarpone. Mmmmmm to jest farsz. Do tego trochę słodkiego sosu clili, słodkiej papryki i chwili w proszku. Farsz nakładłam do naleśników, zawinęłam i zapiekłam w piekarniku z żółtym serem. Nie da się ukryć, ze to bomba kaloryczna, ale polecam. Raz na jakiś czas można zaszaleć. Obserwując kochanego jak zajada, omlet mi kołkiem w gardle stawał hehe. Aha do omletu jako surówka pomidorki z oliwkami zielonymi, szczypiorkiem i kiełkami. Oczywiście po jedzeniu filiżanka zielonej herbaty;-)<br />
Podwieczorek to koktajl malinowy. Wykorzystałam mrożonkę i zmiksowałam ją z kefirem. Wyszedł gęsty i smaczny koktajl.<br />
      Na kolację było to, co lubię, czyli kromka pumpernikla z miodem. Kocham miód, ze spokojem mogłabym być Puchatkiem i podżerac sobie małe, co nieco. Do tego surówka. Składniki: pół marchewki, kawałek selera, pół jabłka. Warzywa obrałam i starłam na tarce. Dodałam wyciśnięty sok z cytryny i miód. Całość posypałam orzechami włoskimi. (Marta, to jeszcze te z Twojego ogrodu! Dziękuję Ci dobra kobieto). Do popicia aroniowa herbata. Polecam ten zestaw, pumpernikiel z miodem plus suróweczka z miodem i orzechami.</p>
<p>Na sam koniec zacytuje nasze polskie przysłowie a pamiętajcie ze przysłowia są mądrością narodów:, Kto nie doje, nie dopije, ten mądrze i długo żyje;-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/05/dzien-osmy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Szósty i Siódmy</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/03/dzien-szosty-i-siodmy/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/03/dzien-szosty-i-siodmy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 14:10:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[Przez kolejne dwa dni jadłam to samo,  więc idę na łatwiznę i umieszczam wszystko w jednym opisie.
Czuję się naprawdę fantastycznie. Głównym plusem jest prawdziwy wyż energetyczny.  Wcześniej miałam marudzące dni: nie chce mi się, nie mam siły itd… i naprawdę czasem wydawało mi się, że nie dam rady zwlec się z łóżka. Teraz rześka jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przez kolejne dwa dni jadłam to samo,  więc idę na łatwiznę i umieszczam wszystko w jednym opisie.<br />
Czuję się naprawdę fantastycznie. Głównym plusem jest prawdziwy wyż energetyczny.  Wcześniej miałam marudzące dni: nie chce mi się, nie mam siły itd… i naprawdę czasem wydawało mi się, że nie dam rady zwlec się z łóżka. Teraz rześka jak skowronek wstaję i idę przyrządzić jakąś pyszną sałatkę owocową.<span id="more-47"></span><br />
               Dzisiaj i wczoraj było to „musli” z owocami i jogurtem.  Składniki: po 2 łyżki  zarodków i otrębów pszennych,   5 łyżek płatków owsianych, garść pestek słonecznika, łyżka rodzynek, łyżka orzechów nerkowca (oczywiście mogą być inne ja akurat nerkowca pod ręką miałam), kiwi, gruby plaster melona (mmmmmmm……akurat melon trafił mi się cudnie słodki i soczysty), jogurt naturalny, łyżeczka kiełków słonecznika. Kiwi obrałam i pokroiłam w kostkę a z melona wycięłam łyżeczką małe kulki ( no powiedzmy, ze to miały być kulki) . Wszystko wymieszałam w miseczce, polałam jogurtem i dobrze wymieszałam. Na koniec udekorowałam kiełkami słonecznika i jak to mówi Pascal  e voila <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Aha, do tego oczywiście zielona herbata.<br />
Drugie śniadanie to kromka pumpernikla z miodem popita szklanka soku z grejpfruta.<br />
      Obiad to ryż z warzywami. Składniki: 1/3 torebki brązowego ryżu, brokuł, szklanka fasolki szparagowej (ja wykorzystałam mrożonkę), żółta papryka, marchewka, czerwona cebula, łyżka oleju rzepakowego i natka pietruszki.  Ryż ugotowałam,  ale do obiadu wykorzystałam pół torebki. Na wooka wlałam troszkę oleju a następnie pokrojoną w krążki czerwoną cebulę. Gdy cebula się wesolutko podsmażała, ja wrzuciłam podzielony na  różyczki brokuł, pokrojoną w słupki marchewkę i paprykę pokrojoną w paski. Na samym końcu dorzuciłam fasolkę. Wszystko pięknie przemieszałam i przykryłam pokrywką, żeby się troszkę podusiło. Warzywa trzymam na wooku nie dłużej niż 5-10 minut. Powinny być lekko twardawe a nie ugotowane na papkę. Na sam koniec posypałam szczyptą soli i świeżo zmielonym pieprzem , oraz świeżą natką pietruszki. Gdy już zdjęłam z gazu polałam je łyżką oleju rzepakowego. Wszyscy znamy zalety oliwy z oliwek a nasz poczciwy olej rzepakowy ma podobne zalety i do tego jest naprawdę smaczny.  Do popicia sok pomidorowy.<br />
Podwieczorek: koktajl truskawkowy ze zmrożonych truskawek. 10 truskawek zmiksowałam z kefirem i już. Bardzo smaczne, orzeźwiające i nie da się ukryć przeczyszczające również <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
      Kolacja to sałatka z kuskusem. Składniki: 3 łyżki kuskusa, główka cykorii, brzoskwinia, pomarańcza, łyżka pestek słonecznika, oliwa z oliwek, ocet winny, musztarda. Jak robić kuskus wiadomo więc opis sobie daruję. Cykorie pokroiłam w paseczki a pomarańczę i brzoskwinię w małe kawałki. Wszystkie składniki wymieszałam razem a następnie polałam sosem przygotowanym z łyżeczki oliwy z oliwek, łyżeczki octu winnego i łyżeczki  musztardy. Do tego szczypta soli i pieprzu. Na koniec sałatkę posypałam uprażonymi pestkami słonecznika. Do popicia herbata z aronii.</p>
<p>Jeżeli ktoś chciałby iśc za moim przykładem i wykorzystać diete do oczyszczania to gorąco polecam. Te posiłki są naprawde smaczne. Jedna uwaga: pamietajcie, że to nie jest dieta odchudzająca. Ja pozbyłam sie jednego kilograma ale jak to pieknie przeczytałam: jest to efekt uboczny oczyszczania (jak najwięcej takich efektów proszę <img src='http://female.pl/blogi/lewa/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  )</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/03/dzien-szosty-i-siodmy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Piąty</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/02/dzien-piaty/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/02/dzien-piaty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Nov 2008 00:44:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[          Kochani! Dzisiaj zacznę od Was! Dziękuję za wsparcie i dobre rady w komentarzach.
Pokus wiele cały czas, zaczynam rozumieć jak ciężko musi być np. niepijącym alkoholikom. Jak czasem mam ochotę na winko, to jakoś zawsze nikt nie ma czasu, wszyscy zmęczeni po pracy gdzieś biegną, coś załatwiają.Wystarczy, że zaczęłam oczyszczanie organizmu to codziennie ktoś dzwoni, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>          Kochani! Dzisiaj zacznę od Was! Dziękuję za wsparcie i dobre rady w komentarzach.<br />
Pokus wiele cały czas, zaczynam rozumieć jak ciężko musi być np. niepijącym alkoholikom. Jak czasem mam ochotę na winko, to jakoś zawsze nikt nie ma czasu, wszyscy zmęczeni po pracy gdzieś biegną, coś załatwiają.Wystarczy, że zaczęłam oczyszczanie organizmu to codziennie ktoś dzwoni, zaprasza, namawia, kusi itp.<span id="more-43"></span> Oczywiście grzecznie odmawiam. Moje oczyszczanie trwa do środy, ale jak sobie pomyślę o ludziach uzależnionych, którzy muszą odmawiać cały czas, ile potrzebują siły woli i wyrozumiałych i mądrych przyjaciół, którzy będą wspierać a nie strzelać fochy;-)<br />
     Co do jedzenia to dzisiejszy dzień wyglądał podobnie jak wczorajszy. Pierwsze śniadanie wyglądało tak samo. Na drugie śniadanie starłam tym razem selera i jabłko (wczoraj była marchewka i jabłko) a do popicia zamiast soku z pomidorów, wycisnęłam sok z marchewki.<br />
Obiad bez zmian, natomiast znalazłam czas na podwieczorek, w roli głównej pieczone jabłko.<br />
Z jabłka usunęłam gniazdo nasienne. Do środka dodałam łyżkę dżemu malinowego ( z ekologicznych upraw) i szczyptę cynamonu. Nagrzałam piekarnik do 150 stopni i piekłam 20 minut. Jabłuszko pyszne i choć zrobione bez cukru, to naprawdę słodziutkie. Doczytałam, że takie jabłko ma około 102 kalorii. Więc jeżeli ktoś lubi słodkości, ale nie chce za często jeść bomb kalorycznych to z powodzeniem może zajadać się pieczonym jabłkiem.<br />
Kolację zostawiłam również bez zmian.</p>
<p>Jutro nowości do jedzenia. Kolejna pyszna sałatka owocowa, warzywa z wooka na obiad i pyszny koktajl na podwieczorek, ale to dopiero jutro. Dzisiaj już kończę. Łóżko mnie przyzywa. Wabi wygodnym materacem, cudowną poduszką, ciepła kołdrą i mruczącą Metasią. Nie mogę pozwolić mu czekać. Przybywam…..;-).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/02/dzien-piaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Czwarty</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/01/dzien-czwarty/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/01/dzien-czwarty/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Oct 2008 23:08:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=40</guid>
		<description><![CDATA[            Obudziłam się przygnębiona. Za oknem szaro, deszcz lał strumieniami i nawet w mieszkaniu było chłodno. Brrrrrr….a do tego ja oczyszczająca organizm jeszcze 7 dni. Tego poranka nie było to zbyt wesołą perspektywą. Ale co tam powiedziało się A to się mówi B. Trzeba skończyć to, co się zaczęło.
 Zwlekłam się z łóżka i poszłam przygotować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>            Obudziłam się przygnębiona. Za oknem szaro, deszcz lał strumieniami i nawet w mieszkaniu było chłodno. Brrrrrr….a do tego ja oczyszczająca organizm jeszcze 7 dni. Tego poranka nie było to zbyt wesołą perspektywą. Ale co tam powiedziało się A to się mówi B. Trzeba skończyć to, co się zaczęło.<span id="more-40"></span><br />
 Zwlekłam się z łóżka i poszłam przygotować sobie śniadanie. Do zjedzenia zrobiłam sałatkę owocową. Składniki: banan, kiwi, mandarynka, kiść ogrodowego winogrona, łyżka pestek z dyni, garść kiełków słonecznika. Owoce wystarczyło obrać, pokroić w kawałki lub rozdrobnić w cząstki i posypać pestkami i kiełkami. Do tego zaparzyłam sobie zieloną herbatę. Z miseczką w dłoni wróciłam do łóżka, dalej marudząc pod nosem, ale gdy zjadłam wstąpiła we mnie nowa energia. Pomyślałam, że właściwie najgorsze trzy dni już za mną i że teraz już można coś gryźć a nie tylko pić, więc do przodu.<br />
       Drugie śniadanko to surówka z marchewki i jabłka popita sokiem pomidorowym. Można go oczywiście zastąpić innym sokiem warzywnym, jeżeli ktoś ma na to ochotę.<br />
       Obiadek to już naprawdę szaleństwo. Zielona zupka z warzyw. Składniki: 2 ziemniaki, szklanka fasolki szparagowej(ja wykorzystałam mrożonkę), brokuł, koperek, natka pietruszki i por, który został mi z wcześniejszego wywaru z warzyw. Warzywa ugotowałam. Gdy były miękkie dodałam szczyptę soli, świeżo zmielony pieprz i maleńki kawałeczek masła. Pora wcześniej zmiksowałam blenderem i wrzuciłam do zupy. Jeszcze chwilę pogotowałam i już. Mmmmmm…..Po „trzydniówce” ta zupka wydawał mi się kulinarnym szaleństwem;-)<br />
W planach miałam jeszcze podwieczorek, ale nie dałam czasowo rady.<br />
           Zamiast podwieczorku poszłam na aerobik. Nagadałam pani, że nie mogę się ćwiczyć za ostro, bo zawału dostanę i takie tam a godzina minęła mi niepostrzeżenie. Nie zdążyłam dostać nawet zadyszki. Naprawdę jestem kosmitką. Toksyny nie chcą ze mnie wyłazić a aerobik mnie nie męczy. Miałam po nim niedosyt i piechotą wróciłam do domu( Jak ktoś zna Poznań, to zrobiłam wycieczkę z Górczyna na Jeżyce).<br />
 Kolacja to pyszna sałatka. Składniki: 2 plastry tofu, żółta papryka, 4 małe koktajlowe pomidorki, por, kiełki lucerny i koperek. Tofu pokroiłam w kostkę, paprykę w naprawdę bardzo drobniutkie, wręcz miniaturowe kwadraciki, pomidorki w ćwiartki i te ćwiartki jeszcze w ćwiartki. Por pokroiłam na krajalnicy w cieniuteńkie plasterki. Tofu i warzywa zmieszałam i polałam sosem. Sos: łyżeczka oliwy, łyżeczka octu winnego, łyżeczka sosu sojowego, łyżeczka słodkiej papryki i szczypta soli. Całość udekorowałam koperkiem i kiełkami lucerny. Naprawdę szczerze polecam tą sałatkę nie tylko w czasie oczyszczania organizmu.<br />
Jest przedobra!</p>
<p>Zaczęły się już pokusy, wczoraj byłam naciągana na piwo a jutro Halloween, więc też będę musiała być twarda i uparta. Już kupiłam dynię, pięknie ja wytnę i wstawię świeczkę, niech straszy…..Dopiero teraz widzę, że wcale nie jest łatwo wytrwać stosując jakąś dietę. Znajomi wciąż kuszą. Jeden z nich na wieść o moim oczyszczaniu napisał mi:, co z życia chcesz, za życia bierz. Ale ja będę twarda. Powtarzam sobie, wytrwam, wytrwam, wytrwam!:-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/11/01/dzien-czwarty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Trzeci</title>
		<link>http://female.pl/blogi/lewa/2008/10/30/dzien-trzeci/</link>
		<comments>http://female.pl/blogi/lewa/2008/10/30/dzien-trzeci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 21:30:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oczyszczanie organizmu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowa żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://female.pl/blogi/lewa/?p=35</guid>
		<description><![CDATA[                Dzisiejszy dzień to już ekstaza. Mogłam już cos pogryźć a nie tylko popić. Na śniadanie (jak to się dumnie nazywa) koło 9 przegryzłam sobie suszone śliwki. Wieczorem dnia poprzedniego namoczyłam 10 śliwek w przegotowanej wodzie i śliweczki zjadłam a wodę wypiłam. Godzinę 11 przywitałam własnoręcznie wyciśniętym sokiem. Tym razem pomieszałam jabłko z selerem. Pyyszszneeeeeeeeeeee!!!! Polecam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                Dzisiejszy dzień to już ekstaza. Mogłam już cos pogryźć a nie tylko popić. Na śniadanie (jak to się dumnie nazywa) koło 9 przegryzłam sobie suszone śliwki. Wieczorem dnia poprzedniego namoczyłam 10 śliwek w przegotowanej wodzie i śliweczki zjadłam a wodę wypiłam. <span id="more-35"></span>Godzinę 11 przywitałam własnoręcznie wyciśniętym sokiem. Tym razem pomieszałam jabłko z selerem. Pyyszszneeeeeeeeeeee!!!! Polecam taką mieszankę nie tylko przy detoksie. O 13 w końcu jakiś konkret. Surówka z pora i pomidorów z dodatkiem jogurtu naturalnego. Jak wcześniej pisałam, sól jest zakazana. Żeby więc nadać surówce jakiś smak, dodałam świeżą bazylie i świeżą natkę pietruszki. Można zjeść inne warzywka. Głównie chodzi o to żeby zjeść surowych warzyw z niewielka ilością jogurtu. Ja zjadłam to, co akurat miałam pod ręką. O 16 zjadłam sobie wolniutko całe jabłko i zaparzyłam wychwalaną przeze mnie pod niebiosa zieloną herbatę. O 19 wypiłam szklankę soku &#8211; tym razem pomidorowego. Jeżeli nie macie czasu na samodzielne wyciskanie soków i kupujecie w sklepie to zawsze czytajcie skład. Wiele soków zawiera kupę cukru i konserwantów. Bliżej im do chemicznych napoi, a sokami są tylko z nazwy. Najlepsze są soki jednodniowe ale jeżeli takowych nie ma pod ręką, to chyba lepiej wybrać sok pasteryzowany ale bez zbędnej chemii. Ostatni posiłek to oczywiście wywar z włoszczyzny, zrobiony dokładnie tak jak wczoraj.</p>
<p>I na tym kończy się moja cudowna trzydniówka a jutro zaczynam detoks właściwy inspirowany dietą na oczyszczanie organizmu lek. med. Ewy Matyski –Piekarskiej. To ze wytrwałam w tym trzydniowym poście , to już dla mnie powód do dumy. A najlepsze jest to, ze wcale nie było to super męczące. Jasne, że jak mój ukochany zrobił sobie smażony serek hallumi z pomidorkami koktajlowymi i bazylką, to miałam niezły ślinotok ale jakoś przetrwałam.<br />
Przypuszczam, ze teraz będzie trochę gorzej. Podczas trzydniówki postanowiłam dać sobie trochę luzu i nie forsować swojego organizmu. Od jutra wracam już do normalnego życia i najbardziej obawiam się jak dopasować dzień do pięciu posiłków. Ale jak mówi przysłowie ( a przysłowia są mądrością narodu): dla chcącego nic trudnego</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://female.pl/blogi/lewa/2008/10/30/dzien-trzeci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
