września 23 2009

“Porozmawiaj z nią”693304832

Jeden z moich najulubieńszych. Taki delikatnie milczący, subtelny w swym przekazie, melodyjny film Pedro Almodovara. Reżyser kina kobiecego, intymnego, uczuciowego. Mimo, że głównymi bohaterami tutaj są mężczyźni. To taki przewrotny tytuł – “Porozmawiaj z nią”, gdyż film jest tak wspaniale przemilczany. Mówi o mowie wewnętrznej, porozumieniu, “odczytywaniu” drugiego człowieka. Nawet jeżeli ta osoba nie potrafi do nas przemówić… W tym miejscu mogłabym zdradzić troszkę fabuły, ale nie chcę tego robić, gdyż dużo lepiej nic nie wiedzieć, a wrażenia wciąż nowe w sobie odkrywać za każdym kolejnym razem oglądania tego filmu. A przecież kino Almodovara tak lekko ogląda się po raz wtóry!

“Casablanca”plakat filmu "Casablanca"

Jeden z melodramatów wszechczasów (obok “Przeminęło z wiatrem” czy “Titanica”). Obraz ponadczasowy, poruszający, trzymający w napięciu i emocjonujący. Opowiada historię Ricka Blaine’a i Ilsy Lund. Wszystko na tle II Wojny Światowej, walki, idei i przyjaźni. W filmie jest wszystko co najlepsze: wspaniałe kreacje aktorskie, dialogi i muzyka… A propo muzyki: piosenka ”As Time Goes By” Henry’ego Hupfielda (później jeszcze wielokrotnie śpiewana przez wielu wspaniałych muzyków m.in. Franka Sinatrę) wiecznie poruszająca. Filmy z tych lat niosą za sobą specjalny dla mnie ładunek emocjonalny. Kojarzą się ze starymi adapterami, dawną klasyką odeszłą teraz w cień, ciepłym dźwiękiem pianina i dobrym szampanem. Z tą przepiękną manierą tamtych dawnych lat, które dla mnie znane są tylko z tych wspaniałych filmów, jak “Casablanca”.